Ładne dziewczęta zawsze popularne

Życie nie ma sensu, ale na szczęście potrafi być absurdalne.

DSC02017

Oto na samym środku pustyni stanu Nevada stoi kolorowe miasto, wyglądające jakby zaprojektował je trzylatek. W centrum tego miasta stoi pałac, zbudowany w stylu włoskim. Przed pałacem stoi fontanna, tańczącą w rytm muzyki z całego świata, raz kompozycje pochodzące z Hollywood (Ennio Morricone), raz z dalekiej Europy (Strauss, o ile pamiętam). Przed fontanną przechadzają się kolorowi przebierańcy, niepasujący w ogóle do tego tła: Minionek, znudzony Króliczek Playboya, dziewki w bikini i policyjnych czapkach. I jakiś człowiek nawołujący do wiary w Jezusa. Wśród przebierańców są też dwie dziewczyny, ubrane w latynoskie stroje karnawałowe z Ameryki Południowej. Obie nie są iberoamerykankami, nie pora tez na karnawał (jest koniec września). Jednak chętnych do pozowania z nimi jest mnóstwo…wśród nich niżej podpisany. Przy drugim zdjęciu dziewczęta przyjmują w dodatku absurdalną pozę, która na siłę mogłaby być inspirowana tańcem flamenco. Cudowne, wręcz magiczne nałożenie się absurdów.

DSC02018

PS. I wszystko za darmo! „Bo wiesz, my żyjemy z napiwków…gdybyś mógł mieć trochę dla mnie i dla mojej przyjaciółki…Mamy rozmienić, w razie czego…..Przypominam, żyjemy z napiwków!”

PS2. Ten tekst został napisany na słonecznej plaży Pacyfiku w Santa Monica, już samo w sobie jest cudownie absurdalne.

Dodaj komentarz