Nowy serwer

Blog przeszedł kolejną rewolucję, choć pewnie za bardzo tego nie widać. W każdym razie trafiliśmy na nowy serwer i mam nadzieję wszystko będzie teraz działało szybko i elegancko. I bezpiecznie. Ach i skusiłem się w końcu na najbardziej hipsterską rzecz na świecie, czyli własną domenę. Także wystarczy kliknąć burzol.pl i jest. Ale szpan.

Jeżeli nabawię się gustu i zmysłu estetycznego, wtedy może popracuję jeszcze nad jakąś skórką. Trochę tu szaro.

A przy okazji zajrzałem sobie w historię tego bloga. Całkiem spoko rzeczy pisałem. Chciałbym być tak kreatywny jak kiedyś. Swoim bliskim żartuję czasem, że teraz moja kreatywność spadła tak bardzo, że jestem kreatywny ujemnie. I troszkę to jest śmieszne, ale troszkę prawdziwe, niestety. Ze trzy lata temu powinienem był napisać notkę o absolutnym braku czasu, ale jakoś nie miałem okazji.

Ale co tam, może kiedyś.

Aha, żeby nie było, że Wam nie mówiłem. Od jakiegoś czasu staram się publikować perełki komiksowe „Pyszności prosto z kadru” w stridowym periodyku „Głupotą prosto z kadru”. Gorąco polecam.

Nowy blog

Z nowym rokiem dwutysięcznymdziesiątym na blogu pojawia się zupełnie nowa skórka, dużo bardziej moja niż cudza, w swej wizji i układzie. A przy tym niezbyt oryginalna, bo dokładnie w tych samych kolorach, które miała wersja druga bloga. Wbrew tym pozorom zmian na blogu jest jednak dosyć dużo, a wszystko po to, by żyło się lepiej. Z resztą mniejsza o kolory, te się być może jeszcze kiedyś zmienią, jednak układ i technologia pewnie pozostaną na jakiś czas.

Jakieś uwagi?

Zupełnie nowy nowy blog

Życie na blogu płynie powoli i statecznie, ale czasem coś trzeba zmienić. Dziś przyszedł czas na nową skórkę. Niby zupełna nowość, a bardzo podobna do poprzednich. Póki co są same szarości, ale o ile kolorystyka jeszcze może się kiedyś zmienić, to silnik zostanie taki, jaki jest.

Jakby się komuś coś nie podobało, albo jakby się pojawiały błędy (szczególnie te poważne) to proszę o cynka. Choćby w komentarzach.